poniedziałek, 17 grudnia 2012

CIĄGLE PADA(ŁO)!

Rano mą osobę ogarną strach i niepokój.
Nie dość, że moj nos był zimny (to zły znak), to obracając się o 90 stopni w lewo z pozycji plecowej- chillowej, do pozycji bocznej, me oczy ujrzały szarość. Nie byle jaką szarość! Nie było świateł, nie było słońca, popielata firanka zakryła nam okna.

Oto kilka fotografii tej jakże paskudnej aury:




 Miasto Dubaj nie posiada kanalizacji, dlatego też to co ląduje na ziemi, dopóki nie odparuje, tak pozostaje.

Droga do biura

widok z okna


Tak! Teraz pewnie niektórzy myślą "A masz! My tak mamy na co dzień"- dla Was nowina- po południu przyszło SŁOŃCE :)

M-ka


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

About

Translate

Blogger templates

Follow us at FB