Strach – jedna z podstawowych cech pierwotnych (nie tylko
ludzka) mających swe źródło w instynkcie przetrwania. Stan silnego
emocjonalnego napięcia, pojawiający się w sytuacjach realnego zagrożenia,
naturalną reakcją organizmu jest np odruch silnego napięcia mięśni a w
konsekwencji ucieczka lub walka. Spowodowany jest zdolnością zapamiętywania i
kojarzenia podobnych sytuacji (podobna sytuacja w przeszłości miała groźny
skutek) oraz w przypadku ludzi umiejętnością abstrakcyjnego myślenia (z mojej
decyzji wyniknie sytuacja która spowoduje groźny skutek). Nierozerwalnie
związany z przyszłością (odstęp czasowy jest nieistotny) gdyż zdarzenia z
przeszłości odczuwamy inaczej (żal po jakiejś stracie) a jeszcze inaczej
teraźniejsze (ból sprawia nam cierpienie). Straty lub bólu mającego nadejść
możemy się bać (odczuwamy przed nimi strach). Strach może mieć skutek pozytywny
gdy efektem jest ochrona nas lub naszego interesu albo negatywny gdy
powstrzymuje nas przed konsekwentnym dążeniem do celu. Jest subiektywny gdyż ten
sam spodziewany skutek nie zawsze i nie u wszystkich spowoduje poczucie
zagrożenia.
Najczęstsze źródła przeżyć strachu to: hałas, szmery, nowe,
nieznane odgłosy. Przy czym strachu nie wywołuje natężenie tych dźwięków, ale
raczej nagłość pojawienia się nieoczekiwanych. Brak wyraźnego zlokalizowania
np. źródła hałasu wzmaga siłę reakcji i przeżycia strachu.
W Afganistanie po raz pierwszy od chwil dziecinstwa
przypomnialam sobie co znaczy czuc starch. No ok.. jeszcze pamietam jak sie balam,
gdy ogladalam pierwszy raz Blair Witch Project.
To niesamowite, ze swiadomosc tego,ze znajdujesz sie w miejscu, w ktorym
zagrozenie jest realne tak silnie oddzialowuje na organizm.
Dowiedzialam sie
jednak,ze starch otwiera oczy i ze dobrze,ze sie go czuje, bo trzeba obserwowac.
Mozna byc najlepiej chroniona osoba ale po prostu znalezdz
sie w nieodpowiednim miejscu I nieodpowiednim
czasie, co jak wiemy, w przypadku kraju,gdzie ludzie nie maja nic do stracenia,
jest bardzo latwe. Dlatego trzeba obserwowac..czy na miescie jest tlum, czy
ludzie sie nie rozchodza, czy auto jadace z boku nie jedzie za wolno badz nie
opada mu tylu (boto moze byc oznaka,ze przewozi materialy wybuchowe), czy
ludzie nie wyjmuja czegos zza pazuchy itd..
Na pewno nie pomaga w zachowaniu spokoju widok drutow
kolczastych na ulicach, wszedzie uzbrojonych “straznikow”, system trakujacy I kamizelka,
ktora nosisz caly czas na zewnatrz, chowanie sie pod szalem, widok
pokiereszowanych ludzi I pomimo tego wszystkiego te dziwne spojrzenia…
Na cale szczescie jestem juz w miejscu,gdzie czuje sie
bezpiecznie i gdzie.. przezyje swoj pierwszy Ramadan…
Pozdro Mordki,
M-ka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz