Od dłuższego czasu zbierałam się do napisania tego posta.
Otóż jest on szczególny, bo metro w Dubaju, moim zdaniem jest czymś niezwykłym.
Po pierwsze, system jest w pełni zautomatyzowany, co oznacza, że nie ma Pani/ Pana motorniczego.
Po drugie, zostało oddane do użytku magicznego dnia 09/09/2009.
Po trzecie jest to chyba największe przedsięwzięcie bez obsługi ludzkiej na świecie.
Starałam sie kiedys skupić jak wiele funkcji jest powiązanych ze sobą podczas jazdy metrem i jak zaawansowana musi być technologia, skoro nikt, kto jest na pokładzie metra tego nie widzi, a wszystko działa tak idealnie.
Charakterystyczne są również same stacje, jak wcześniej wspominałam, oddające cześć żywiołom.
Może na początku wkleję parę zdjęć ( chyba właśnie dlatego, tyle mi zajęło zabieranie się do tego posta, gdyż chciałam je wszystkie zrobić własnoręcznie).
Otóż jest on szczególny, bo metro w Dubaju, moim zdaniem jest czymś niezwykłym.
Po pierwsze, system jest w pełni zautomatyzowany, co oznacza, że nie ma Pani/ Pana motorniczego.
Po drugie, zostało oddane do użytku magicznego dnia 09/09/2009.
Po trzecie jest to chyba największe przedsięwzięcie bez obsługi ludzkiej na świecie.
Starałam sie kiedys skupić jak wiele funkcji jest powiązanych ze sobą podczas jazdy metrem i jak zaawansowana musi być technologia, skoro nikt, kto jest na pokładzie metra tego nie widzi, a wszystko działa tak idealnie.
Charakterystyczne są również same stacje, jak wcześniej wspominałam, oddające cześć żywiołom.
Może na początku wkleję parę zdjęć ( chyba właśnie dlatego, tyle mi zajęło zabieranie się do tego posta, gdyż chciałam je wszystkie zrobić własnoręcznie).
| ogień |
| powietrze |
| woda |
| Ziemia |
Tak własnie wyglądają stacje. Które same w sobie są małym dziełem.
Samo metro i poruszanie się nim jest banalnie proste. Kupuje się karte, którą trzeba doładowywać i przykłada się ja wchodząc i wychodząc ze stacji. Przy każdym wyjściu opłata automatycznie ściągana jest z karty- banalne (- tylko jak to działa?!)
W metrze panuje mnóstwo różnych reguł. Nie wolno jeść, pić, okazywać uczuć, skakać, spać, trzymać butów na siedzeniach itd. A wszystko jest wypisane na stacjach po to, aby mogli karać mandatami :)
W pociągu jeździ ktoś w roli kanara i chyba są zainstalowane kamery, bo gdy jakaś persona np. żuje gumę to podchodzi taki osobnik to winowajcy i tada! 100 dirhamów kary..Ale biorą się oni znikąd..
Jest też przedział dla ludzi ze złotą kartą, która jest droższa od standardowej srebrnej i przedział tylko dla kobiet z dziećmi, co jest szczególnie charakterystyczne i oznaczone tak:
Na stacji metra stoją Panowie, którzy pilnują aby np. żaden mężczyzna nie wszedł do tego przedziału.
Przedziałem jezdzi się bardzo komfortowo, tym bardziej dla białej kobiety ;)
Na każdym przystanku Pan mówi stację po angielsku i arabsku i informuje,ze drzwi sie zamykają, tak gdyby ktoś chciał wskoczyć w ostatnim momencie, to żeby go nie przycięło, a jak nie przytnie to żeby zapłacił solidny mandat.
Mimo szybkości metra wydaje mi się ono bardzo długie. Długo się nim podróżuje w porównaniu np. do metra we Wiedniu, ale to zapewne ze względu na dystans do pokonania.
To chyba tyle moich refleksji związanych z metrem, w szybkim skrócie.
Miłego dnia!
M-ka
P.S.
U nas długi weekend.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz