niedziela, 4 listopada 2012

Pierwsze wrażenia

Witajcie!

Od jakis 10h jestem w Dubaju :) Tutaj jest dokładnie 17 13, a  u Was 14 13.
Podróż przebiegla gładziutko od strony technicznej, gorzej emocjonalnie (juz wiem- nienawidze pożegnań , ale i tak jest jakis sukces, bo dziewczyna za mną wyła caly lot do Monachium.

W samolocie mialam uroczych towarzyszy- Niemców, którzy kibicowali naszemu pilotowi Svenovi na kazdym kroku - jak startowaliśmy udawali Supermenów, wyciągając reke do przodu, gdy byly lekkie turbulencje darli sie ' Sven, bitte nich!'itd.. Smierdzieli, ale mieli dobre humory wiec i wiekszosc pokladu się cieszyła :)

Następnie musialam poczekac jakies 3 h w Monachium na lot do Dubaju.
Nie wiem,czy nie śmierdzi to wsią ( z szacunkiem do ludzi wsi), ale zrobilam zdjęcia w samolocie.

Samolot był ogromny no i lecialam z Colinem i Jessica Biel na początku, potem zmienilam ich na Carrie i Sex w Wielkim mieście.

A wlasnie! Wspominalam,że w PL widzieliśmy Justyne Kowalczyk? :o
Hahah ok niewazne..

Lot do Dubaju trwal jakoś 5h i przylecialam nieco wczesniej niz zakładano.

Zrobili mi skan oczu, podbili wize no i...trzeba bylo wyjsc do ludzi.
A co jak tych ludzi nie bylo?..
No wlasnie, wychodze a tu nie ma kartki z moim imieniem i tak trochę sie przestraszylam. Po chwili  podbiegl jakis dryblas z usmiechem od ucha do ucha i zaczal gadac, tak strasznie, strasznie szybko! Jego imie zaczyna się na R. wiec niech tak zostanie w naszych opowieściach. Chyba sie ucieszyl na moj widok.  Byl tez pierwszy z ekypy i wspominal,ze reszta juz jedzie i chodzmy na kawe. Po drodze zadal mi tysiac pytan i zaczal opowiadac o Dubaju, o ludziach, o uczelni, wiec mimo,ze ja bylam trochę zawieszona on nadrabial za oboje.

Potem pojawila się dziewczyna o bollywoodzkiej urodzie, moze nie bedę mowila imionami ( i tak nie do konca jeszcze pamietam, a nie chce przekrecic).
Nastepnie pojawila się moja Buddy, czyli os. ktora sie ma 'opiekowala'podczas calego procesu, z która wymienilam chyba ze sto  maili i na żywo tez jakos odrazu bylo tak normalnie. O niej bede pisala E.,ok?

E. powiedziala, ze jeszcze czekamy na kogos i przyjechal kolejny kolega.
W tradycyjnym arabskim stroju i.. kolega R. (ktory mnie pierwszy powital) zaczal mu cisnac, po co mu ta sukienka :D To bylo dosc zabawne, o tyle ze troche balam sie takich tradycjonalistow.
Jak sie okazalo podjechal swoim Chevi, gdzie w tle lecialy czarne hity, wiec oprocz wygladu raczej mentalnosc ludzi jest podobna :) (przynajmniej takie jest moje pierwsze wrażenie).

Zrobilismy sobie pare jajcarskich zdjęć i wzial moje bagaze a my z E. i R. pojechalismy metrem do hotelu.
Kupilismy karte, która jest jak stare karty do budek telefonicznych, jakby na impulsy i w zaleznosci gdzie sie przemieszczasz to zjada odpowiednia ilość pieniążków. ( Skad ja wzielam to porownanie z naszymi starymi budkami?)
Stacje metra (jak R. opowiadal) zbudowane są na wzór czterech żywiołów: ognia, wody, wiatru i ziemi i w odpowiedni sposob ich wystroj przypomina o bogactwach natury.
Jadac, caly czas słyszalam opowiesci o roznych budynkach i ciekawostki, ale jakos trudno mi to wszystko tu sobie przypomniec, wiec mysle,ze wyjdzie w toku :)
Jedno jest warte podkreślenia- juz dziś widzialam Burj Khalifai czuję,ze moje serce zapłonie jeszcze bardziej przy kolejnym spotkaniu, a szczęka opadnie jeszcze nizej.


Dojechalismy do hotelu po jakis 30 min podrozy ( calkiem sporo) i sie rozlokowalam.
Pokój piekny! I jak dla mnei myslę,ze za duzy ;) Kąpiel już wzięta i TV właczony.
Faktycznie oprocz robaczków na dole ekranu, niektóre stacje są po angielsku wiec super. No i jakie to dziwne uczucie,ze F1 odbywa sie jakies 120 km stad.. moze otworze okna, moze usłyszę?

Na koniec już, pozdrawiam Was po raz pierwszy z gorącego Dubaju! Przygoda oficjalnie rozpoczęta!
Jutro zaczynam pierwszy dzien pracy o 10 wiec trzymajcie kciuki ( u Was będzie 7).

Dziękuje również za cale wsparcie, bo mimo ze zapowiada sie niesamowicie, czymże byloby to wszystko, gdybym nie miala sie z kim tym dzielić! A zmysły i emocje to takie cwane bestie, których nie da sie oszukać.

M-ka









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

About

Translate

Blogger templates

Follow us at FB